Hentai z wielkimi cyckami

Hentai, animowane kreskówki japońskie, cycki, sex, japonia

Sex imprezka

Raz po raz, wraz z kolegami z pracy organizowaliśmy spotkania tylko dla facetów. Tym razem organizacja przypadła mnie. Zapowiadała się niezła impreza – dwunastu facetów, morze alkoholu, zamówione panienki ( być może jakiś szybki numerek ), czyli normalka. Jednak wszystko przebiegło inaczej. Popołudniu Ewa, moja osiemnastoletnia córka, wyszła na noc do Iwony, swojej najlepszej przyjaciółki. Zostałem sam, zacząłem powoli szykować się do zabawy – prysznic, golenie. Uświadomiłem sobie, że w ferworze przygotowań zapomniałem o dość istotnym szczególe. Mianowicie nie kupiłem żadnego alkoholu. Postanowiłem poczekać, aż wszyscy przyjdą i wtedy rozwiązać problem. Koledzy pojawili się punktualnie. Postanowiliśmy, że zostawię ich na jakiś czas, sam organizując coś z procentami. Zakupy zajęły mi około dwudziestu minut, do domu podjechałem z wypełnionym bagażnikiem. Zadowolony wszedłem do domu, aby poprosić o pomoc przy wyładunku. W korytarzu doszedł mnie dźwięk, jaki zwykle słychać w czasie ostrego seksu. Słysząc jęki i sapanie pomyślałem, że chłopcy nie wytrzymali i obrabiają zamówione dziwki. Tylko, że one miały być dużo później. To, co zobaczyłem po wejściu do pokoju przeszło moje wszelkie przypuszczenia. Na kanapie ujrzałem Wojtka, Krzyśka i Romana. Wszyscy byli nadzy. Przed nimi klęczała również naga Iwona. W dłoniach trzymała fiuty Wojtka i Romka, ustami zaś pieściła członek Krzyśka. W tym momencie usłyszałem jęki zadowolenia z drugiej strony pokoju. Wszedłem głębiej, żeby zobaczyć co tam się dzieje. Zamurowało mnie. Moja córka klęczała nago otoczona przez resztę moich kumpli. Ssała członka Marcina, pieszcząc jednocześnie swoje piersi. Jeden z facetów nurkował do jej krocza, wykonując zamaszyste suwy ręką, pieszcząc ją od łechtaczki aż po odbyt.

Zdołałem tylko krzyknąć:
- Ewka, co ty do diabła wyprawiasz ?!

Iwona, która przestraszyła się mojego krzyku, skoczyła na równe nogi. Trochę przestraszona, trochę zawstydzona nie wiedziała co ma zrobić. Momentalnie została ściągnięta w dół, do porzuconej przed chwilą pracy. Ewa nie przerywając ssania i pieszczot, patrzyła bezwstydnie prosto w moje oczy. Podobnie zareagowali wszyscy faceci, z tym że oni koncentrowali się na młodych ciałach dziewczyn.
Chciałem doskoczyć do mojej córki, wyrwać ją z kręgu, chciałem ją bronić. Jednak sytuacja była tak szokująca, że nie mogłem wykonać choćby jednego kroku. Wtedy pomyślałem sobie: “może to i lepiej, że robi to w domu z ludźmi, których dobrze znam. W końcu nie robią jej krzywdy. Być może w tej chwili dymaliby ją, gdzieś w bramie, niedomyci goście z dyskoteki”. Powiedziałem do siebie: “Tak, tak jest lepiej, pod okiem tatusia”.
Sytuacja, choć szokująca zaczęła mnie bardzo podniecać. W okolicach rozporka miałem już spore wybrzuszenie, mój mały zaczął szybko rosnąć.

Spojrzałem na Iwonę. Ta dziewczyna bardzo mi się podobała. Była częstym gościem w naszym domu, więc miałem wiele okazji aby ją obejrzeć. Zgrabna figura, duże jędrne piersi, jędrny tyłeczek i najważniejsze smukłe, długie nogi. Iwona z ochotą je prezentowała nosząc króciutkie minispódniczki i szorty, do tego buty na wysokim obcasie. Co najciekawsze ubierając się odważnie, cały czas wyglądała bardzo dziewczęco. Chociaż była o rok starsza od Ewy, wyraz jej twarzy przypominał naburmuszonego szczeniaka, miała takie słodkie pysio. Teraz jej twarz wykrzywiona była w grymasie rozkoszy, ponieważ jeden z gość wpił się ustami w jej cipkę. Jego usta i nos momentalnie pokryły się sokami Iwony. Facet spijając soki smakował je jak najlepsze wino. Wielokrotnie odwożąc Iwonę późnym wieczorem do domu wyobrażałem sobie jakie ciało skrywa pod warstwą ubrania. W tej chwili, metr ode mnie leżała nago z rozłożonymi nogami. Mogłem nawet zajrzeć głęboko w jej cipę, ponieważ Romek jedną ręką rozciągnął jej wargi, a palcami drugiej gmerał w jej wilgotnym wnętrzu. Jej soki wypływały z cipki, spływając między pośladki nawilżały drugą dziurkę, kapały też na kanapę gdzie utworzyły już sporej wielkości wilgotną plamę. Przez cały czas Iwona pieściła ustami członka Wojtka. Wysuwała go na krótkie chwile, aby złapać oddech i rozkosznie stęknąć, po czym wsysała go ze zdwojoną mocą, za każdym razem pozwalając wniknąć mu głębiej. Krzysiek stał obok, bynajmniej nie pozbawiony pieszczot. Iwona dłonią wykonywała na jego pulsującej fujarze szybkie i delikatne ruchy jak flecistka na flecie podczas szybkiej partii utworu. Co jakiś czas zostawiała jego trzonek obejmując purpurową i mokrą główkę. Suwała po niej palcami, następnie wilgotną dłonią pieściła swoje piersi. Mieszanka potu, śliny i wydzieliny Krzyśka spowodowała, że cycki Iwony wyglądały jak polane świeżym lukrem. Lśniły i odbijały światło jak złocone kopuły kościołów. Co pewien czas następowała zmiana. Inny facet miał możliwość skosztowania słodkich soków Iwony, inny także mógł wsunąć spragnioną pieszczot pałę w jej rozwarte, gorące usta. Panowie zapragnęli zabawić się trochę konkretniej. Po krótkiej chwili zamieszania położyli Iwonę na plecach. Wojtek wszedł pomiędzy jej rozłożone nogi wbijając się z impetem w wypieszczone łono. Reszta ustawiła się w pobliżu jej ust i na przemian podawali swe członki do wylizania. Rozkosz, jaką w tej chwili przeżywała była z całą pewnością ogromna. Całe jej ciało drżało, a stęknięcia i sapanie przerodziło się w ciche, ciągłe kwilenie. Wtedy dopadł ją orgazm. Nogami mocno objęła biodra Wojtka, unieruchamiając go jednocześnie w sobie. Jej palce tak mocno zacisnęły się na pieszczonych członkach, że ich główki nabrały koloru żywej krwi. Iwona napięła całe ciało, wyginając się jednocześnie. Przez około dziesięć sekund pozostawała w bezruchu, zmuszając do tego także trzech facetów. W pewnym momencie jej nogi opadły, z rąk wypuściła członki. Wyglądała jakby przeszedł przez nią tajfun. Jej twarz i klatka piersiowa nabrały rumieńców. Przez wyschnięte gardło łapała oddech tak gwałtownie, że z jej ust wydobywał się cichy świst. Panowie widząc jej stan postanowili dać jej chwilę spokoju. Wykorzystali ją na zmianę swoich pozycji. Między nogami znalazł się Romek. Spytał delikatnie :
- Czy już możemy ?
Iwona kiwnęła potakująco głową. Zaczęli ruchanie powolutku, jakby bojąc się o nią. Gdy okazało się, że ich pieszczoty nie pozostają bez odpowiedzi gwałtownie przyspieszyli, przewyższając nawet poprzednie tempo. Iwona odwróciła głowę. Pomimo, że co chwilę widok zasłaniały jej jądra i fiut jakiegoś faceta, to co zobaczyła podziałało na nią jak zapalnik. Zaczęła zbliżać się do następnej eksplozji rozkoszy.

Stałem obok niej obserwując całą akcję. Pomimo wielokrotnych marzeń o Iwonie, teraz nie mogłem do niej podejść. Stałem na środku, waląc szaleńczo konia. Zobaczyłem wzrok Iwony skierowany na drugą stronę pokoju. Postanowiłem odwrócić głowę. To, co koledzy wyprawiali z moją córką przechodziło najśmielsze wyobrażenia reżyserów pornosów. Ośmiu gołych facetów w kółeczku. W środku klęcząca Ewka. Obrabiała jednocześnie trzy członki. Jednego ustami, dwa po bokach ręką. Co parę chwil całe kółeczko przesuwało się, a przed jej słodką twarzyczką pojawiały się nowe, sztywne kutasy. Gdy wykonali oni parę kółek Ewa nagle wstała. Dopiero wtedy zobaczyłem, jaka jest seksowna. Przez tyle lat ją wychowywałem widząc jak dorasta. Wiedziałem, że jest piękną dziewczyną, że podoba się chłopakom. Jednak teraz ujrzałem seksowną kobietę, o tak harmonijnie zbudowanym ciele jak to tylko jest możliwe. Jej piersi, trochę mniejsze niż Iwony, kołysały się w takt oddechów. Napięte sutki sterczały tak, że same prosiły się o wzięcie ich w usta i delikatną pieszczotę. Płaski brzuszek błyszczał od potu. Wilgoć jej wygolonego łona była widoczna nawet z pewnej odległości. Cały czas miała na stopach czarne buty na wysokim obcasie, które dodawały jej kobiecości. Smukłe nogi otulone były czarnymi pończochami, biodra zaś pasem do pończoch. Z figlarnym uśmiechem na ustach Ewa powiedziała do okalających ją facetów :
- Teraz Wy będziecie mnie lizać.
Panowie ochoczo przystąpili do wykonania polecenia. Unieśli Ewę i delikatnie ułożyli na stole. Szybko rozdzielili role. Dwóch lizało jej piersi, dwaj unieśli szeroko rozłożone nogi do góry. Reszta oczekiwała na możliwość skosztowania jej szlachetnych soków. Leżąc na plecach z rozciągniętymi nogami Ewa dawała swobodny dostęp do obu swoich otworków. Adam, który jako pierwszy miał możliwość ją pieścić, rozchylił jej wargi odsłaniając delikatne, różowe wnętrze. Kilkakrotnie przejechał językiem po całej szparce, koncentrując się jednak na wspaniałej łechtaczce. Ssał ją jak małe dziecko ssie lizaka. Po pewnej chwili wypuścił ją z ust, chwytając jednocześnie kciukiem i palcem wskazującym. Zaczął delikatnie pocierać źródełko rozkoszy Ewy. Język złożył w trąbkę, coraz mocniej i szybciej wsuwał go do mokrej szparki. Połączona pieszczota piersi i cipki spowodowała dziki taniec ciała Ewy. Jej ruchy były tak niekontrolowane, że faceci postanowili ją przytrzymać. Nie zaangażowani aktywnie w pieszczoty podeszli bliżej chwytając ją za ręce, barki i biodra. W jednej chwili Ewa została, trochę na własne życzenie, całkowicie unieruchomiona. Upust swej rozkoszy mogła dawać jedynie krzycząc i sapiąc. Zaczęła to robić z wielką ochotą, krzyczała : – Tak! Tak dobrze! Nie przerywaj!
W pewnej chwili jej słowa przerodziły się w przeciągłe : “Aaaaaach!!!”. Gwałtownie jednak przerwane przez Marcina, który bezceremonialnie wpakował fiuta w usta Ewki. Od tej chwili słychać było tylko stękanie zarówno facetów jak i dziewczyn. Adam tymczasem zmienił lizany otworek. Zagłębiając język w jej pupie, pakował w cipkę dwa, trzy palce powodując kolejne spazmy rozkoszy. Odwróciłem się w stronę Iwony, gdzie sytuacja zmieniła się diametralnie. Na spodzie leżał Wojtek. Iwonka zwrócona do niego plecami miała szeroko rozrzucone nogi. Dokładnie było widać jak potężny członek penetruje jej delikatną cipkę. Jej wargi szczelnie go otulały. W momencie, gdy wysuwał się ze środka, chwytały go nie pozwalając wyjść w całości. Wielkie piersi Iwony kołysały się w takt uderzeń członka, który rytmicznie penetrował jej cipę. Krzysztof, który przyglądał się całej akcji zaczął delikatnie szczypać jej naprężone sutki. Szepnął coś do ucha Wojtkowi, ten jednym ruchem odwrócił Iwonę. Piersi Iwony oparły się o jego klatkę, a tyłek powędrował do góry. Wojtek ponownie odnalazł drogę do jej cipki i wbił się z całym impetem. Krzysiek przez chwilę lizał jej odbyt. Pokrył swoją pałę żelem, przyłożył ją do otworu i zaczął pchać. Iwona, czując rozrywający ją organ wygięła ciało i zaczęła krzyczeć. Za chwilę jednak jej krzyk został stłumiony przez Romka, który wsadził jej swojego kutasa w usta.

Kątem oka zauważyłem zmiany u Ewy. W ustach miała naprężonego członka Grześka. Jej cyckami zabawiali się Artur i Tomek, rozłożone nogi trzymali Kuba i Marcin. Pomiędzy nogami stali Adam i Jurek, patrzyli jak Mirek steruje dwoma wielkimi, czarnymi wibratorami. Wsuwał je do jej wygolonej, wilgotnej cipki oraz do słodkiej dupci. Ewa wiła się z rozkoszy, ale trzymana przez tylu podnieconych facetów miała niewielkie możliwości ruchu. Wszyscy stali ze sztywnymi fiutami, a w oczach mieli pożądanie. Ustawieni wokół niej zaczęli ją ruchać. Przez cały czas dbali o to, aby jej tyłek, cipka i usta były prawie nonstop wypełnione. Co parę minut zmieniali penetrowany otworek, przesuwając się wokół stołu jak na karuzeli. Widok ten spowodował tak potężny wzwód mojego członka, że ledwo mogłem go objąć dłonią. Stałem na środku pokoju onanizując się i obserwując obie grupki. Krzysztof , Wojtek i Romek postanowili zmienić partnerkę. Zostawili półprzytomną z rozkoszy Iwonę na kanapie. Przyłączyli się do reszty towarzystwa wytrwale ruchającego moją córkę. Iwona widząc stan mojego członka przywołała mnie do siebie. Złapała go u samej nasady, mocno zaciskając palce. Jednocześnie purpurową główkę objęła delikatnie wargami. Kutas pod wpływem jej pieszczoty wydłużył się i stwardniał jeszcze bardziej. Iwona nawet na chwilę nie spuszczała wzroku z Ewy, cały czas pieszcząc swoją łechtaczkę. Moje podniecenie sięgnęło zenitu, aby jeszcze nie kończyć wyciągnąłem kutasa z ust Iwony. Dziewczyna popatrzyła na mnie z wyrzutem, jakby chciała mi powiedzieć : “Chcę ssać go jeszcze”. Nachyliłem się i mocno ją pocałowałem, jednocześnie unosząc do góry. Nasze języki zatańczyły dziki taniec. Iwona oplotła mnie nogami i ramionami. Delikatnie opuściłem ją na swojego członka. Kutas dobił do samego końca jej pochwy, co wywołało rozkoszne stęknięcie Iwony. Zaczęła rytmicznie unosić się i opadać, jej piersi delikatnie muskały moje ciało. Pozycja, choć podniecająca, była bardzo niewygodna. Postanowiłem ją natychmiast zmienić. Iwona nie protestowała, więc położyłem ją na kanapie, z której przed chwilą ją podniosłem. Mając wolne ręce zacząłem drażnić jej napięte sutki. Całowałem jej uszy, szyję i piersi. Chciałem poznać dokładnie każdy zakamarek jej młodego ciała. Przesuwając się w dół lizałem wspaniały pępek, uda i łydki. Rozsunąłem szerzej jej nogi, zlizałem słony pot z jej pachwin. Delikatnie musnąłem jej zaczerwienione wargi. Zrobiłem to jeszcze kilkakrotnie, Iwonka za każdym razem cicho piszczała. Przyssałem się do jej krocza, kosztując wspaniałych soków. Lizana szparka miała smak słodziutkiej brzoskwini. Całowałem jej różowe wnętrze, napiętą łechtaczkę. Starałem się jak najgłębiej wniknąć językiem do środka. Całą brodę miałem już umazaną śluzem Iwony. Podłożyłem dłonie pod jej pośladki, rozsuwając je i jednocześnie unosząc do góry biodra. Zsunąłem usta na ciaśniejszy otworek. Smakował migdałami i rozpaczliwie starał się zacisnąć na moim języku. Odwróciłem Iwonę, stawiając ją na czworaka. Widok, który miałem przed sobą był olśniewający. Okrągłe, napięte pośladki, pomiędzy nimi szparka przypominająca bułeczkę z przedziałkiem, zwieńczona delikatnie pomarszczonym otworkiem odbytu. Wyżej pośladki przechodziły w wąską talię, dalej w cudownie gładkie plecy. Na ramionach leżały proste, kasztanowe włosy. Nasyciwszy oczy widokiem schyliłem się, aby polizać wspaniałe pośladki. Iwona cały czas kręciła tyłeczkiem, jakby nie mogła doczekać się penetracji. Chwyciłem ją za biodra i pociągnąłem na sterczącego kutasa. Iwona czując jego wielkość wygięła mocno plecy, zaczęła głośno stękać i sapać. Rytmicznie dobijałem do jej pośladków. Kciukiem kręciłem kółka dookoła odbytu, delikatnie go w nim zagłębiając. Zdziwiłem się, bo ruchane ostro przez moich kumpli otworki były bardzo ciasne. Dostarczało mi to dodatkowej frajdy z ruchania Iwonki. Postanowiłem zmienić otworek. Jej pupa była już wypieszczona, więc przyłożyłem główkę kutasa do dziurki i popchnąłem. Członek powoli zagłębiał się w jej tyłku. Iwona zaczęła wyć z rozkoszy, z jej ust pociekła cienka strużka śliny. Chwyciłem od spodu jej piersi, ważąc je w dłoniach. Jej sutki cudownie kuły mnie w dłonie. Cały czas dochodziły mnie odgłosy chłopaków i Ewy. Słyszałem dźwięk mocnych klapsów i spazmatyczny krzyk córki. Co pewien czas słychać było prośbę, aby wkładali fiuty w jej dupę. Chwilami dźwięk stawał się przytłumiony, najprawdopodobniej przez członka w ustach Ewy. Usiadłem na kanapie. Iwona zaczęła siadać pupą na sterczącego kutasa. Wbiła go po sam korzeń i zaczęła się wycofywać. Zeskoczyła z niego całkowicie, lecz nim jej wargi zdążyły się złączyć nasuwała się z powrotem. Powtórzyła całą operację kilkakrotnie nim rozpoczęła normalne ruchanie mojego fiuta. Ponieważ Iwona siedziała plecami do mnie oboje mieliśmy wspaniały widok na kłębowisko ciał z Ewą w roli głównej. Cała akcja przeniosła się na podłogę. Na dywanie leżał Artur i wbijał fiuta w cipkę Ewy. Jej dupkę obrabiał Tomek, posiadacz największego człona w naszym towarzystwie. Ewa charczała jak zarzynane zwierze, jednocześnie próbowała uchwycić sterczące kutasy. Gdy tylko jej się to udało, natychmiast przyciągała go do ust i ssała jak opętana. Wszystkie członki wokół niej były mokre od soków, śluzu facetów i śliny. Panowie bawili się nimi zbliżając się powoli do finału. Iwona zaczęła wykonywać swe ruchy trochę wolniej. Jedną ręką pieściłem jej pierś, drugą zaś masowałem nabrzmiałą łechtaczkę. Jej cipka rytmicznie zaciskała się na mojej fujarze. Iwona przeciągle krzyknęła : “O KURWA!!!!”. Opadła na mnie, dysząc jak lokomotywa, gdy orgazm przetaczał się po jej ciele.

Jedenastka facetów wokół Ewy rozpoczęła walenie konia. Krzyczeli coraz głośniej. W pewnej chwili, z kutasa Kuby wystrzeliła struga białej, gęstej spermy. Trafiła prosto w otwarte usta Ewy. Wytrysk Kuby pociągnął za sobą istną lawinę spermy. Wszyscy starali się trafić w środek jej ust. Kolejne wytryski sygnalizowane były głośnymi jękami. Iwona zeskoczyła z mojego fiuta i pociągnęła mnie w stronę Ewy. Uklęknęła przede mną i zaczęła ssać. Panowie skończyli już tryskać na Ewę. Prawie cały ładunek znalazł się w jej ustach. Resztka spływała po twarzy i piersiach. Widząc spermę na buzi swojej córki kompletnie odjechałem. Ewa dyszała wstrząsana kolejnym orgazmem. Iwona czując pulsowanie mojego fiuta wypuściła go z warg. Doprowadziła mnie za członka przed klęczącą Ewę. Ta akurat oblizywała wargi z resztek spermy. Gdy tylko usta córki zamknęły się na główce fiuta zacząłem szczytować. Wykonując krótkie pchnięcia pompowałem w Ewkę ogromne ilości gęstego, gorącego nasienia. Starała się wszystko przełykać, ale biała sperma zaczęła wypływać kącikiem jej ust. Ściekała wzdłuż jej ciała, po piersi, brzuchu i udzie. Skończywszy tryskać odsunąłem się od niej. Moje miejsce szybko zajęła Iwona. Klęknęła przed Ewą i zlizywała z jej twarzy i ciała lepką spermę zmieszaną z potem. Języczkiem dotarła również do cipki Ewki, zagłębiając się w niej głęboko. Gdy ciało Ewy było wylizane do czysta dziewczyny wstały. Zadowolone podeszły do mnie, pocałowały w policzek. Ewa wyszeptała mi do ucha : “Dziękuję tatusiu”. Odwróciły się i wyszły do łazienki wziąć prysznic. Nagle rozległ się dźwięk gongu. Otworzyłem drzwi i ujrzałem dwie wyzywająco ubrane dziewczyny. Dopiero teraz spostrzegłem, że stoję przed nimi całkiem goły, a z klapniętego fiuta skapnęła właśnie ostatnia kropla spermy. Zaprosiłem je do środka, były to dwie zamówione na imprezę dziwki. Troszkę się zdziwiły, widząc w pokoju jedenastu również gołych facetów. Krótko wyjaśniliśmy im sytuację. Z wyraźnym podnieceniem zgodziły się na zabawę ( suma, jaką usłyszały jako dodatek do rachunku też troszeczkę pomogła ). Po chwili, już golusieńkie, zabawiały się miękkimi pałkami, powodując ich wyraźną, spontaniczną reakcje. Po kilku minutach dołączyły do nas odświeżone Ewa i Iwona. Zabawa rozpoczęła się od nowa. Tym razem podzieliliśmy się sprawiedliwie. Każda pani miała do dyspozycji trzy członki. Wszystkie cipki, dupki i usta zostały porządnie tej nocy wyruchane, a ilość spermy, jaką na nie wylaliśmy starczyłaby na dobrą kąpiel. Później, wielokrotnie powtarzaliśmy podobne imprezy, również z udziałem mojej córki Ewy i jej najlepszej przyjaciółki Iwony.

Laseczki nago w basenie

Cztery kobiety pozują nago w basenie. Tańczą, masują się i ściskają. Morko i gorąco!

Grupowy na plaży

Agnieszka kocha opalać się nago. Parę lat temu namówiłem ją, aby opalała się topless na plaży w Świnoujściu. Początkowo miała opory, rozbierała się ukradkiem i szybko kładła na ręczniku. Z czasem jednak zauważyłem, że odnajduje w tym coraz więcej perwersyjnej przyjemności… Po jakimś czasie zaczęła szukać miejsca do opalania w pobliżu grupek młodych mężczyzn.
Rozbijaliśmy nasze małe obozowisko, po czym moja żona zaczynała małe show:
wstawała na równe nogi i powoli, jakby od niechcenia, zaczynała rozpinać bluzeczkę, potem zsuwała spódniczkę i w zamyśleniu bawiła się gumką od majteczek swojego skąpego stroju. W tym momencie oczy wszystkich mężczyzn w okolicy były już skierowane na nią i wtedy ściągała stanik… Lubiła też spacerować półnago po
plaży, nachylając się – niby to w poszukiwaniu bursztynów – w kierunku samotnych
facetów… Po jakimś czasie topless przestał jej już wystarczać i chciała opalać się całkiem nago, tego jednak nie sposób było zrobić na zwykłej plaży; z drugiej jednak strony,nie bawiły nas plaże naturystów, okupowane zwykle przez ludzi w dość już zaawansowanym wieku i o niezbyt apetycznych ciałach. Na szczęście znajomi powiedzieli nam o dzikiej plaży w połowie drogi pomiędzy Pustkami a Wielką Wsią. Plaża była piękna, ludzi niewielu, dojazd – jeśli znało się drogę – nie nastręczał problemów. Nie była to co prawda zupełnie bezludna plaża, jednak, biorąc pod uwagę, że Agnieszka lubiła publiczność podziwiającą jej wdzięki, było to idealne wręcz miejsce.
Któregoś dnia, pod koniec sierpnia, jak zwykle rozbiliśmy nasze obozowisko tuż pod wydmami. Tego dnia plaża była niemal zupełnie pusta, moja żona westchnęła, lekko zawiedziona, i zaczęliśmy rozstawiać parawan, który miał nas chronić przed dosyć mocnym tego dnia wiatrem. Agnieszka szybko pozbyła się stroju i nieco rozczarowana położyła się na ręczniku, ja również prędko zdjąłem spodenki i położyłem się obok. Jednostajny szum fal i grzejące słoneczko sprawiły, że szybko zasnęliśmy.
Kiedy się obudziłem była już prawie piąta po południu. Wyjrzałem zza parawanu i stwierdziłem, że plaża jest zupełnie opustoszała, tylko od strony Wielkiej Wsi było widać idącego w naszą stronę człowieka. Na sąsiednim ręczniku Agnieszka przeciągała się leniwie, pewnie dopiero co obudzona. Wróciłem do pozycji leżącej, wypoczywaliśmy jeszcze chwilę, po czym z kolei Agnieszka wyjrzała za parawan.
- Ten chłopak idzie do nas – powiedziała.
- Czego on może od nas chcieć?
- Zaraz się dowiesz… – to mówiąc podniosła zapasowy ręcznik i okryła się nim na tyle na ile pozwalały jego rozmiary… A nie pozwalały na zbyt wiele, więc z góry miała ledwo co zakryte sutki, a z drugiej strony można było dostrzec końcówki włosów na jej cipeczce.
Jej prowizoryczne okrycie sprawiło, że wyglądała znacznie bardziej podniecająco niż zupełnie naga, nie miałem jednak czasu na rozmyślania na ten temat, bo w zasięgu wzroku pojawił się nasz tajemniczy wędrowiec… Był to młody chłopak z jasnymi, krótko obciętymi włosami, szczupły i mocno opalony. Miał na sobie tylko krótkie spodenki i dziarsko maszerował naprzód.
- Dzień dobry – powiedział – Jak daleko stąd do Pustek ? – jego wzrok zatrzymał się na ciele Agnieszki i nie chciał szukać innego obiektu.
Nie wiedziałem jaka odległość dzieliła nas od Pustek. Wzruszyłem ramionami, i – żeby nie zachować się niekulturalnie – odrzekłem, że chyba jesteśmy w połowie drogi. Chłopak nie skomentował tego w żaden sposób, gapił się łakomie na Agnieszkę i nic nie mówił. Milczenie było dość kłopotliwe, moja żona zaczęła coś mówić gestykulując przy tym rękami i nagle jej skąpe okrycie zsunęło się na piasek… Nasz nowy znajomy patrzył zafascynowany na piękne ciało mojej żony i, obserwując zmieniający się kształt jego spodenek, z oburzeniem stwiedziłem, że widok ten robi na nim wrażenie… Najdziwniejsze było jednak to, że cała ta sytuacja – moja żona klęcząca nago przed nieznajomym facetem i on sam wyraźnie podniecony tym widokiem – podziałały i na mnie stymulująco. Siedziałem nago na ręczniku i w żaden sposób nie mogłem ukryć nagłej i niespodziewanej erekcji. Nie był to jednak koniec niespodzianek: widząc naszą reakcję, Agnieszka nie tylko nie osłoniła się z powrotem ręcznikiem, ale jeszcze przybrała prowokującą pozę – leżąc nago,oparła się na lewym łokciu i rozsunęła szeroko nogi, jakgdyby zachęcając chłopaka, żeby przyjrzał się jej muszelce. W tym momencie nasz gość zupełnie
zbaraniał, grzecznie podziękował za informacje i wyglądało na to,że za chwilę ruszy w dalszą drogę.
- A co ciekawego jest w tych Pustkach? – zapytała Agnieszka i jednocześnie coś bardzo zaabsorbowało jej uwagę w płatkach jej muszelki. Rozchyliła szeroko wejście do swojego korytarzyka i przyglądała się z uwagą temu miejscu. Ciekawość chyba udzieliła się naszemu nowemu znajomemu, bo spoglądał dokładnie w to samo miejsce, a jego spodenki wyglądały jakby ktoś włożył w nie piłkę…
- W Pustkach… no… molo jest… – jąkał się chłopak. Pewnie wymieniłby i inne powszechnie znane atrakcje tego kurortu, jednak moja żona zmieniła nagle temat.
- Podobam ci się ? – zapytała, a jej ręka dotknęła namiocika w który zmieniły się spodenki plażowego podróżnika i zatrzymała się na chwilę na grzbiecie wypukłości.
- Tak, oczywiście… – spojrzał na mnie z niemą prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Ja jednak byłem zdumiony nie mniej od niego. Nieraz co prawda rozmawialiśmy o seksie w układach innych niż 1+1 i myśl ta dla nas obojga była bardzo podniecająca, jednak co innego poszeptać sobie o pewnych perwersjach na ucho, a co innego urzeczywistniać te perwersje… W każdym razie wiedziałem jedno – cała ta sytuacja działała na mnie niesamowicie podniecająco, co było zresztą doskonale widać – mój kutas stał wyprężony jak żołnierz kompanii reprezentacyjnej przed głową państwa… Agnieszka okazała się jedyną osobą zdolną do konstruktywnego działania: błyskawicznie ściągnęła chłopakowi spodenki i po chwili zapamiętale ssała jego członka, w przerwach zadając pytania, czasami zupełnie niewinne – jak np. jak ma na imię – a czasami bardzo perwersyjne – czy lubi rżnąć kobietę w tyłek, czy chciałby żeby mu obciągnęła do końca itp. Dowiedzieliśmy się, że nasz znajomy ma na imię Marcin, że nie próbował jeszcze seksu analnego (tu Agnieszka westchnęła nieco rozczarowana, bo uwielbia posuwanie w pupę) i że jego dziewczyna nie lubi seksu oralnego. W trakcie tego wywiadu usiłowałem dobrać się od tyłu do mojej żony, ona jednak zdecydowała inaczej – przerwała lizanie Marcina i zwróciła mi uwagę, że to jemu jako gościowi należy się pierwszeństwo w dostępie do jej cipki. Położyła się na wznak na ręczniku i po chwili Marcin wjechał pomiędzy jej rozsunięte szeroko nogi. Ja wsunąłem penisa w jej usta i ze zdziwieniem stwierdziłem, że im szybciej Marcin posuwa ją w cipkę, tym szybciej i sprawniej pracują jej usta nad moim członkiem. A ponieważ Marcin wciąż zwiększał tempo, poczułem, że mój orgazm jest coraz bliższy. Kutas Marcina pracował z coraz większą prędkością i wkróce dostrzegłem zbliżający się orgazm Agnieszki – wysunąłem się z jej ust i po kilku ruchach ręką wytrysnąłem na jej piersi, szyję i brzuch. Jednocześnie zauważyłem, że Marcin wysuwa swojego kutasa z cipki mojej żony i po chwili jego sperma lądowała obok mojej, na ciele wijącej się z rozkoszy Agnieszki. Mój wytrysk nie był mały, ale po jego akcji Agnieszka wyglądała jakby wykąpała się w spermie. Popatrzyła nieco rozczarowana na swoje ciało i powiedziała:
- Mogłeś się spuścić we mnie… Biorę tabletki…
Popatrzyła na nasze spracowane kutasy i westchnęła:
- I nikt nie wsadził mi w pupę…
Rozłożyłem ręce i powiedziałem usprawiedliwiająco:
- Za mało nas było…
- Chodźcie do morza – powiedziała Agnieszka – muszę się wymyć po tych waszych ekscesach…
- Nieee… – zaprotestowałem – Nie mamy siły… Idź sama…
- Jak chcecie – moja żona wstała i kręcąc pupą pomaszerowała w kierunku morza. Ja tymczasem opadłem na ręcznik i podziwiałem bezchmurne niebo.
- O rany… niezłą masz dziewczynę… – powiedział Marcin i walnął się na sąsiedni ręcznik.
- To moja żona – sprostowałem.
- Chciałbym mieć taką żonę.
- Jeszcze nie wiesz co potrafi…
Leżeliśmy na wznak i wymienialiśmy uwagi na temat Agnieszki. Marcin zachwycał się jej ciałem, ja mówiłem o jej szalonych pomysłach w łóżku. Agnieszka ciągle pluskała się w morzu. Minęło jeszcze kilka minut nim usłyszeliśmy jej kroki. Podniosłem się z legowiska i ze zdumieniem zauważyłem, że nie wraca sama – towarzyszyło jej dwóch młodych mężczyzn. Szła naga pomiędzy nimi i wymieniali pomiedzy sobą jakieś żartobliwe uwagi; mimo to widać było, że ich pociąga, kiedy patrzyła na jednego, drugi w tym czasie korzystał z okazji i łapczywie chłonął widok jej nagiego ciała.
- Kochanie, ci panowie chcieliby się dowiedzieć która godzina.
Sięgnąłem do torby po zegarek.
- Nie boicie się puszczać tak pięknej kobiety samej? I w dodatku nago…? – zapytał jeden z nich.
- Och, są bardzo zmęczeni – odpowiedziała za nas Agnieszka. – Przed chwilą zerżnęli mnie na spółkę…
Wszyscy czterej zaniemówiliśmy. Pierwszy ocknął się ten, który zadawał pytanie.
- I fajnie było?
- Bardzo fajnie… ale zabrakło mi paru rzeczy… Nikt nie chciał mi włożyć w pupę… A poza tym, chciałabym spróbować sandwicza… – tu Agnieszka zrobiła bardzo niewinną minę. To było chyba ponad siły naszych nowych kolegów. Ten, który stał za nią, przyciągnął ją do siebie, tak, że pupą przywarła do jego bioder, drugi zaczął bezceremonialnie całować ją w usta. Działali bardzo sprawnie – ten pierwszy bawił się piersiami Agnieszki, ręka drugiego powędrowała pomiędzy jej nogi; po cichym westchnieniu poznałem, że wsunął jej palce w cipkę. Zaraz potem ten, który stał z tyłu i dotąd pieścił jej piersi, zsunął jedną dłoń w dół… Powędrowała między pośladki mojej żony, rozległo się kolejne westchnienie, wiedziałem już, że i on wsunął w nią palce, mogłem tylko zastanawiać się,czy w tę samą dziurkę… Ich dłonie pomiędzy nogami Agnieszki poruszały się szybko, ale o sobie także nie zapominali – ten, który stał naprzeciw niej, lewą ręką rozpiął sobie szorty i po chwili Agnieszka bawiła się już jego sztywnym kutasem.
Tymczasem Marcin i ja leżeliśmy na ręcznikach i obserwowaliśmy poczynania całej trójki. Obu nam maczugi stały już na baczność, jednak na razie większą przyjemność sprawiało nam przyglądanie się niż wkroczenie do akcji.
Agnieszka uklękła pomiędzy dwoma mężczyznami, zsunęła szorty, temu, który nie zdążył jeszcze się ich pozbyć i czule zajęła się ich kutasami. Lizała i pieściła na przemian to jednego to drugiego; kiedy brała jednego do buzi, jej dłoń bawiła się drugim. Co jakiś czas przyciągała obu facetów do siebie, tak żeby móc lizać jednocześnie obie fujary. Wreszcie przerwała na chwilę lizanie, przyjrzała
się dokładnie obu kutasom i wskazując na większego powiedziała:
-Tego chcę do cipki…
Jej wybraniec położył się na ręczniku, tuż obok Marcina, a Agnieszka sprawnie nadziała się na jego sterczącą pałę, patrząc przy tym Marcinowi prosto w oczy. Kilka razy mocno poruszała biodrami, a jednocześnie jej ręka zajęła się sterczącym kutasem Marcina. Drugi z nieznajomych przyglądał się całej sytuacji, a jego ręka rytmicznie przesuwała się po nabrzmiałym członku. Agnieszka spojrzała na niego, na chwilę przestała się poruszać i powiedziała:
- Ciebie chcę w pupę…
Spojrzała na mnie i spytała słodko:
- Kochanie, pomożesz temu panu włożyć kutasa w mój tyłeczek ?
Wyjąłem z torby olejek do opalania. Agnieszka przywarła do leżącego pod nią mężczyzny i naszym oczom ukazała się jej druga dziurka. Drugi z nieznajomych uklęknął z tyłu i jego kutas znalazł się na wysokości pupy mojej żony. Agnieszka i facet, którego miała w sobie, przestali się poruszać, żeby umożliwić nam działanie.Nalałem olejku na dłoń i powoli smarowałem rzadziej używaną dziurkę
mojej żony. Chłopak, którego chciała tam poczuć, także wziął trochę olejku i smarował nim swojego członka. Dziurka była już dobrze naoliwiona, mój palec wszedł w pupę Agnieszki bez najmniejszego problemu. Pobawiliśmy się jeszcze chwilę wkładając jej tam i wyjmując palce, po czym szeroko rozsunąłem pośladki mojej żony, facet przysunął się jeszcze bliżej, dotknął członkiem jej dziurki i powoli wjechał w jej pupę. Cała trójka chwilę pozostawała bez ruchu, rozkoszując się sytuacją.
- No i jak kochanie ? – zapytał ten, który wszedł w nią od tyłu.
- Wspaniale… cudownie… A wam ?
- Świetnie… czuję jak Darek rozpycha się w twojej cipce…
- Cudownie…
- Kochanie…?
- Tak…?
- Wybacz mi moje praktyczne pytanie, ale czy możemy się spuścić w Twojej cipusi?
- Możecie… Biorę tabletki, więc możecie się spuścić gdzie tylko macie ochotę…
Po tej krótkiej wymianie zdań obaj mężczyźni zaczęli ostrą jazdę. Po kilku nieskoordynowanych ruchach złapali właściwy rytm i naprzemian wykonywali mocne pchnięcia w obie dziurki Agnieszki. Tempo rosło coraz bardziej i po kliku minutach osiągnęło zawrotny poziom. Oddech Darka, który posuwał moją żonę w cipkę, stawał się coraz szybszy i wreszcie z jego ust wyrwał się stłumiony jęk rozkoszy. Agnieszka przywarła do Darka, jego kumpel przerwał na chwilę swoją pracę… Darek odczekał aż cała porcja nasienia znalazła się w cipce partnerki i wysunął się z niej; wtedy drugi z mężczyzn, nie wychodząc z jej tyłeczka, niczym zapaśnik na macie wykonał szybki ruch i oto był już pod Agnieszką, która z szeroko rozłożonymi nogami oczekiwała na następnego zawodnika. Chciałem zagłębić się w jej wnętrze ale ona wskazała na Marcina.
Marcin wszedł w nią z impetem i sytuacja się powtórzyła. Znów kilka nieskoordynowanych ruchów i potem właściwy już rytm. Widać było, że Agnieszce sprawia to niezwykłą przyjemność. Ukucnąłem nad nią i wsunąłem jej kutasa w usta; jednocześnie Darek, po chwilowym odpoczynku postanowił wspomóc nasze starania i zaczął lizać jej sutki. Nie minęła nawet minuta, kiedy ciałem Agnieszki wstrząsnął dreszcz orgazmu. Podziałało to na faceta, który posuwał ją od tyłu, przyspieszył jeszcze i po chwili z krzykiem rozkoszy zaczął spuszczać się w tyłek Agnieszki. Minęła dobra chwila zanim oboje doszli do siebie; wreszcie Agnieszka delikatnie wyjęła z ust mojego członka, ręką lekko odepchnęła Marcina, tak, że jego kutas wysunął się z jej cipki, a po chwili jej drugi partner wyjął swojego członka z jej pupy. Przez chwilę nie miała w sobie żadnego z nas i postanowiła to szybko zmienić.
- Kładź się – powiedziała do Marcina.
Położył się na wznak, a Agnieszka natychmiast dosiadła jego rumaka. Pochyliła się nad Marcinem umożliwiając mu całowanie swoich piersi a mi otwierając drogę do jej tyłeczka. Ukląkłem z tyłu i chciałem wcisnąć się w jej pupę, kiedy stało się coś dziwnego. Dłoń Agnieszki powędrowała do mojego kutasa i delikatnie pociągnęła go w dół. Agnieszka rozsunęła szeroko nogi i leciutko uniosła się nad Marcinem, a jej dłoń delikatnie wprowadzała mojego penisa do jej cipy, gdzie już rozpychał się kutas Marcina. Może dzięki temu, że była tego dnia tak gruntownie zerżnięta i porozpychana, a może dzięki spermie Darka, która zmniejszyła tarcie, wszystko poszło nadspodziewanie gładko. Po chwili nasze oba kutasy tkwiły w cipce Agnieszki, co wzbudziło zainteresowanie pozostałych dwóch mężczyzn. Było nam niesamowicie ciasno, nasze członki ocierały się o siebie i cała ta sytuacja nie mogła się skończyć inaczej jak tylko wspólnym orgazmem po kilku ruchach. Na szczęście Agnieszka była niezwykle podniecona i w momencie kiedy poczuła dwa wytryskujące w nią członki również nie mogła już dłużej wytrzymać i zaliczyła kolejny orgazm. Wystrzeliliśmy w jej ciało nasze ładunki i zmęczeni opadliśmy na piasek.
Agnieszka leżała bezsilnie na ręczniku, nie przewidziała jednak, że ta ostatnia sytuacja podziała tak mocno na pozostałych dwóch chłopców. Stali teraz naprzeciwko niej ze stojącymi pałami i oczekiwali kolejnej porcji seksu… Agnieszka spojrzała na nich i jęknęła:
- Chłopcy… nie…
Darek zrobił błagalną minę i poprosił:
- Tylko na chwileczkę…
Agnieszka zrezygnowana machnęła ręką i rozsunęła nogi. Darek błyskawicznie wsunął kutasa w jej cipkę i rozpoczął galop. Agnieszka spoglądała na szybko poruszającego się pomiędzy jej nogami mężczyznę, miała chyba już dosyć i chciała przyspieszyć jego orgazm. Patrząc Darkowi prosto w oczy zapytała:
- Co byś jeszcze chciał ze mną robić?
- Lubię jak kobieta obciąga mi do końca… i połyka moją spermę…
Agnieszka pokręciła głową:
- Ja bym to zrobiła inaczej… Musiałbyś się spuścić do kieliszka, spróbowałabym twojej spermy… i gdyby była zbyt gorzka dodałabym trochę cukru…
Agnieszka wiedziała co robi – nie musiała już kończyć, Darek wstrzeliwał w nią kolejną porcję spermy, stękając przy tym z rozkoszy. Po chwili zmienił go jego kumpel. Miał chyba podobne fascynacje, bo od razu zapytał:
- Ja też miałbym się spuścić do kieliszka?
- Myślę, że twoja sperma najlepiej smakowałaby na białym kawiorze… A może na czymś słodkim? Jako dodatek do bitej śmietany albo do ciasta…? Poczęstowa- łabym moje koleżanki…
Agnieszka rozważała kulinarne zastosowanie spermy swojego partnera, podczas gdy on marnował ten cenny surowiec spuszczając się w jej cipkę…
Po chwili leżeliśmy wszyscy na piasku, zmęczeni i zadowoleni. Jako pierwsza podniosła się Agnieszka.
- Idę się wykąpać w morzu.
- Tylko nie przyprowadzaj już nikogo – zażartowałem.
Agnieszka pokręciła głową.
- Nie. Czterech facetów to dla mnie w sam raz.
No to mamy mały problem, pomyślałem.

JAK OPÓŹNIĆ WYTRYSK

JAK OPÓŹNIĆ WYTRYSK ?
* spożycie niewielkiej ilości alkoholu przed stosunkiem
* używanie prezerwatyw (tylko czasami działa)
* masturbowanie sie przed zbliżeniem (rozładowanie stresu i napięcia)
* jeden stosunek po drugim
* maść opóźniająca wytrysk (znieczulająca miejscowo) albo inne środki opóźniające wytrysk – na przykład lekarstwa na przedwczesny wytrysk.
* zastrzyki ze środków znieczulających
* leki przedłużające erekcje (viagra)

Carmen Uczennica

Cycata Carmen Uczennica – I kto mówił, że mundurki są brzydkie?

Zabawny Anons

Chat Pokój: Warszawa

Bino_Wawa: ELO! jeżeli jesteś puszysta i niska (150-160) dresiara to chętnie cię wymacam w kinie. Możliwy sponsoring. chętna?

Pijane studentki

Pijane dziewczyny studentki szaleją na imprezie. Kilka browarów i od razu zrzucają ciuszki.

Mokre tyłeczki

Kolekcja mokrych tyłeczków. Laski zdejmują majtki i pokazują mokre dupy polewane wodą i olejkami.

Sex w bibliotece

Był chłodny wrześniowy dzień. Udałem się do biblioteki żeby przygotować jakiś artykuł na lekcję języka polskiego. Do zamknięcia biblioteki pozostała już tylko godzina. Młoda, atrakcyjna kobieta dała mi jakieś książki ale mogłem z nich korzystać jedynie na miejscu. Usiadłem przy stoliku na przeciwko niej i zacząłem przygotowywać referat. Bibliotekarka chodziła po sali i wsuwała książki na swoje miejsca. Miała na sobie spódniczkę do kolan, na oko gdzieś 20 lat, krótkie blond włosy i cudownie długie nogi. Widziałem że co jakiś czas spoglądała na mnie. Ja także od czasu do czasu podnosiłem głowę i patrzyłem w jej kierunku. W którymś momencie podeszła i oparła się rękoma o stolik.

-Nie chcę ci przerywać ale na chwilę muszę wyjść do toalety. Możesz zwrócić uwagę na moje biurko.
-Ok. Nie ma sprawy.
-Tak w ogóle to mam na imię Iwona.
-A ja Marek. Miło mi.
Znikła na około 5 minut. Gdy wróciła zauważyłem że guziki jej bluzeczki były śmielej odpięte a usta namiętniej pomalowane.
-Dzięki.
-Nie ma sprawy.
Usiadła przy mnie i spojrzała na moje notatki. Wtedy zauważyłem że nie ma stanika. Jej sutki wyraźnie rysowały się na białej atłasowej bluzeczce. Popatrzyła mi w oczy i zmysłowo oblizała wargi.

-Podobasz mi się.
Zamurowało mnie i nie wiedziałem co odpowiedzieć. Po chwili wymamrotałem:
-Ty też jesteś bardzo atrakcyjna.

Iwona wstała od biurka i podeszła do drzwi. Przekręciła klucz w zamku i wróciła do mojego stolika. usiadła na jego kancie i lekko rozchyliła nogi.

-Ile masz lat?
-19,a co?
-Nic, tak tylko zapytałam.

Iwona usiadła przede mną i rozchyliła nogi. Nie miała na sobie majtek więc widziałem jej cudowną ogoloną cipkę. Chwyciła moją głowę i wsadziła sobie między nogi.

-Liż liż tylko mocno.

Nie wiedziałem co się dzieje ale od razu zabrałem się do roboty. Mój język zaczął delikatnie muskać jej wilgotną łechtaczkę. Najpierw spokojnie spijałem jej soki ale po chwili wwiercałem się w jej otworek. Moja twarz była pokryta jej sokami a Iwona kręciła tyłkiem i pojękiwała. Wstaliśmy i zrzuciliśmy książki ze stołu. Iwona ściągnęła spódnicę i bluzeczkę. Moim oczom ukazały się piękne krągłe piersi ze sterczącymi i twardymi sutkami. Ja także całkowicie się rozebrałem i rzuciłem swoje rzeczy na podłogę.

-Pozwól że ci się odwdzięczę.
Iwona uklęknęła przede mną i wzięła mojego sterczącego fiuta w usta. Najpierw delikatnie muskała językiem koniuszek mojego berła a po chwili połykała go w całości. Ruszałem miarowo biodrami wpychając jej kutasa po same jaja. Położyliśmy się na podłodze w pozycji 69.Ona dalej obciągała mi fiuta a ja lizałem jej wilgotną i rozgrzaną szparkę jakiś czas dotykałem językiem jej koralika co doprowadzało koleżankę do głośnych jęków. Po kilku minutach Iwona wstała i przykucnęła nad moim berłem wprowadzając je do swojej cipki. poczułem cudowne ciepło i wilgoć. Bibliotekarka ujeżdżała mnie jak dzikiego konia jęczała i masowała swoje piersi i sutki. Po kilku chwilach nadszedł moment spełnienia. Iwona przeżyła orgazm. Jej ciało wyprostowało się na chwilę po czym zsunęła się na podłogę. Chwyciła mojego kutasa i zaczęła walić mi konia. Nie musiałem długo czekać i wystrzeliłem jej prosto w usta. Zlizała moją spermę i jeszcze przez jakiś czas lizała mojego opadającego penisa.

-Byłeś znakomity! Wpadnij tu jeszcze kiedyś.
Powiedziała gdy zamykała za mną drzwi od biblioteki.
-W przyszłym tygodniu przyjdę po książki z chemii…