Pierwszy raz analnie
Nieco bałam się spróbować, ale już jakiś czas temu się umówiliśmy, że to zrobimy – przecież chciałam. Nadszedł ten dzień. Przyszedł do mnie. Byłam bardzo podniecona, więc od razu poczeliśmy się całować i pieścić. Położyliśmy się na łóżku, prędko pozbyliśmy się ubrań. Nasze pocałunki były coraz bardziej namiętne, a on delikatnie chwytał mnie za szyję i chwilę przytrzymywał. Wystarczająco długo, abym poczuła kto tu rządzi. Czułam jak cieknie mi z cipki. Lizał moje piersi, ssał je, zaś ja dyszałam, jakbym przebiegła kilometry. Pociągnął mnie za włosy i delikatnie odchylił moją głowę do tyłu, żeby polizać mnie w szyję.
Potem kazał mi oprzeć się na łokciach i wypiąć pupę do tyłu. Słyszałam, że zakłada gumowe rękawiczki. Poczułam, że masuje moją łechtaczkę palcami w rękawiczce, ich zimno i gładkość bardzo mnie rozpaliły. Palec drugiej ręki włożył w moją cipkę. Potem drugi. Czułam, że moja cipka jest już naprawde pełna. Ruszał nimi na boki i kręcił, czułam jak mnie rozpychają. Zaczęłam cichutko jęczeć, nawet nie poczułam, kiedy nagle zdjął palce z mojej łechataczki i dostałam mocnego klapsa w pośladek. Krzyknęłam wystraszona, a jednocześnie poczułam, że podniecenie rozrywa moje podbrzusze. Poczułam się naprawdę upokorzona. Powiedział mi, że mam być cicho, a jak będę chciała jęknąć to mam zapytać o pozwolenie. Chyba wtedy naprawdę się zaczerwieniłam, byłam bardzo upokorzona. Przytaknęłam nieśmiało.
Poczułam, że do mojej cipki próbuje się wepchnąć jeszcze trzeci palec, starałam się rozluźnić. Kiedy miałam już w środku trzy palce, moje cipka była tak rozciągnięta, że mnie trochę bolało. Zaczął nimi ruszać, zapomniałam o zakazie i znów jęknęłam cicho w poduszkę. Ten klaps był już naprawdę mocny, w oczach stanęły mi łzy. -Przeproś! usłyszałam.
Zawstydzona wyszeptałam przeprosiny.
Byłam podniecona tą całą sytuacją jak arab spacerujący po manhatanie.
Poczułam na mojej drugiej dziurce coś lodowatego. Moj wybranek masował mój odbyt żelem. Był taki zimny… Teraz już naprawde łapałam powietrze dużymi chałstami! Delikatnie zaczął wkładać tam palec, najpierw tylko sam czubek, aż wszedł cały, a potem dwa. Wcale nie bolało. Trzy palce drugiej dłoni wciąż były w mojej cipce, a kciuk masował moją perełkę. Zaczął powoli ruszać palcami w cipce do przodu i do tyłu, a potem też tymi, które były w mojej pupie. Robił to na zmianę, a kciukiem cały czas naciskał moj maly klejnocik. Wrażenie było nie do opisania. Kilkanaście sekund nie minęło i już zwijałam się w spazmach i z całych sił trzymałam się poduszki.
Gdy to sie skończylo, głaskał mnie chwile po plecach i szeptał słodkie słówka. Rozsadzało mnie szczeście i podniecenie!
Wreszcie zabraliśmy się do tego, co planowaliśmy, chociaż ja dalej sie bałam.
Leżałam na brzuchu, a on klęknął nade mną i delikatnie przycisnął penisa do mojej mniejszej dziureczki. Staralam sie oddychac spokojnie i miarowo. Delikatnie nacisnął. Nie czulam żadnego bolu, tylko takie dziwne uczucie rozpychania. Zapytal, czy wszystko ok, przytaknelam i powolutku wypielam pupe mocniej w jego strone, wszedl we mnie jeszcze troszke glebiej, poczulam nagle jakis okropny bol. Zapiszczalam i chcialam sie spod niego wysunac, ale przytrzymal mnie mocno. Czekalismy, az przestanie boleć, nie ruszlaiśmy sie, delikatnie całowal moje plecy i szyje, glaskal mnie. Wreszcie nabralam odwagi, żeby spróbowac jeszcze kawałeczek i wypielam tyłek mocniej, tym razem jakos nie bolalo tak bardzo. Wlozyl mi do pupy calego penisa i czulam jego cieple, mięciutkie jądra na mojej cipeczce. Tulilismy sie do siebie i czułam jego cieplo na sobie, jego silne ramiona wokól mnie. Powolutku zaczał sie we mnie ruszać, za każdym razem wkladajac go glębiej, a ja mruczalam cicho i przebiegaly mnie dreszcze, bo nic mnie to juz nie bolalo, ale bylo bardzo przyjemne. Po jakims czasie rozluznilam sie na tyle, ze chcialam zeby robil to nawet mocniej i wypinalam pupe do gory. Przestal mnie przytulac, kleknal za moja wypieta pupa i mocno rytmicznie ja posuwal. Poczulam pierwszego klapsa na posladku i myslalam, ze zemdleje z podniecenia. Zapytal, czy pamietam jakie sa zasady. Potwierdzilam. Drugi klaps spadl na moja pupe mocniej, ale zacisnelam usta. Zapytal gdzie mam wibrator, podalam mu go spod poduszki. Na chwile przestal sie ruszac, wyszedl ze mnie i wlozyl wibrator w moja cipke, znow wcisnal penisa do mojej pupy. Nigdy nie czulam sie tak pelna, co za cudowne uczucie, wow. Potem zaczal sie ruszac, najpierw powoli, a potem coraz mocniej. Jedna reka trzymal mnie za posladek i sciskal go, myslalam, ze nie wytrzymam, ze musze jeknac. Druga reka zlapal mnie za wlosy, ktore mialam zwiazane z tylu i odciagnal moja glowe do tylu. Za kazdym razem,kiedy wychodzil ze mnie szarpal mnie lekko. Zaczelam go blagac: – Moge jęknać? Prosze pozwol mi… Odpowiedz byla krotka – nie. Nie moglam wytrzymac: – Prosze, potem mnie ukarzesz, już nie wytrzymam, jest mi tak dobrze, błagam!” Pozwolił. Kiedy jęczałam, a potem juz krzyczalam, trzymal mnie za wlosy i mocno bił po pupie. Doszlismy razem, potem długo sie macaliśmy.


